światowy dzień wzroku

Historia Wiktora na Światowy Dzień Wzroku 2016

FacebookTwitterLinkedInGoogle+PinboardPinterestDiigoEmailPrint

Dzisiaj po raz pierwszy opiszę jedno z dzieci, które zakończyło właśnie u nas terapię widzenia. Wiktor trafił do nas podczas akcji Bezpłatne badania – ferie 2016r. Rodzice byli zaniepokojeni, ponieważ lewe oko co jakiś czas uciekało na zewnątrz.

Czasem jedno oko „ucieka”

Po badaniu wzroku okazało się, że uciekające oko Wiktora ma nieskorygowaną wadę wzroku. Krótkowzroczność. Widzenie w tym oku bez korekcji było na poziomie 20% w porównaniu ze zdrowym okiem. Mózg zrezygnował z używania tego oka i wytłumił zupełnie obraz. Wiktor na co dzień patrzył tylko okiem prawym.

Po pierwsze: okulary

Oprócz zezowania, Wiktor skarżył się na pieczenie i łzawienie, a czasem zaczerwienienie tego konkretnego oka. Przyznał również, że czasem je zasłania – wygodniej wtedy się czyta. Przepisałam Wiktorowi okulary. Ostrość widzenia w słabszym oku od razu podskoczyła do 70% widzenia.

światowy dzień wzroku

Po drugie: zasłanianie

Kolejnym krokiem było zasłanianie lepiej widzącego oka, by dać szansę słabszemu. Mózg dzieci jest plastyczny. Stymulując krok po kroku korę wzrokową możemy przywracać funkcje wzrokowe. Przy zasłanianiu najważniejsza jest współpraca Rodziców z dzieckiem. Bez regularnej pracy w domu nie będzie widać efektów. Cierpliwość jest kluczowa, ponieważ poprawa przychodzi powoli, dzień po dniu.

Cierpliwość, cierpliwość, jeszcze raz cierpliwość…

Gdy zasłonimy lepiej widzące oko, jakość życia pogarsza się. Wiktor miał do dyspozycji tylko swoje słabsze oko. To jest trudny czas, bo widzimy jak dziecko „męczy się”, próbując dostosować się do nowej sytuacji. Bardzo często buntuje się i narzeka. To dlatego cierpliwość, motywacja i współdziałanie jest ważne. Też chciałabym widzieć natychmiastowe efekty, ale często jest to kwestia kilku tygodni lub miesięcy…

światowy dzień wzroku

Po trzecie: ćwiczenia wzrokowe

Określiłam czas, podczas którego Wiktor zasłaniał swoje lepiej widzące oko. Później miała zacząć się terapia w gabinecie oraz ćwiczenia w domu. To jest kolejny etap, w którym ważne jest zaangażowanie. Nie mam złudzeń – najważniejszy jest czas, który dziecko spędza w domu na ćwiczeniach. To one utrwalają to, co w gabinecie zaczynamy. Konsekwencja i dyscyplina. Wiktor był wzorowy i konsekwentny. Jeśli ćwiczenia go frustrowały potrafił mi to powiedzieć. Jak któreś zadanie polubił to uczył go wszystkich kolegów.

Po czwarte: relacja

Przez te kilka miesięcy pracy z dzieckiem zawsze wywiązuje się więź. Kto pracuje z dziećmi ten wie – wiele zależy od nas – dorosłych. Tego uczę się cały czas. Wiktor był wyjątkowy. Otwarty i ciekawy. Z drugiej strony kiedy się zdenerwował, to potrafił powiedzieć co myśli. Odpowiednie podejście i otwartość działa cuda 🙂

Wiktor widzi obuocznie!

Przychodzi czas na weryfikację postępów. Oczy Wiktora widzą równo – 100% . Oko lewe nie jest tłumione. Widzenie przestrzenne wróciło w 80%. Gdy Wiktor się zamyśli, to czasem widać, że trochę jeszcze oko ucieka, ale to nic w porównaniu z początkiem. Ustaliłam ćwiczenia antyregresyjne i zakończyłam terapię w gabinecie. Kilka miesięcy pracy, za które dziękuję Wiktorowi, jego Rodzicom.