Nie oglądam telewizji – 6 nieocenionych korzyści

FacebookTwitterLinkedInGoogle+PinboardPinterestDiigoEmailPrint

Wielocalowy telewizor to must – have z wyposażenia nowoczesnych domów. Nie mam nic przeciwko idealnej jakości obrazu, gdy oglądam dobry film, zwłaszcza katastroficzny.  Jednak nie oglądam TELEWIZJI. Telewizja, czyli różnego rodzaju kanały, zarządzane przez różnego rodzaju koncerny nie istnieje dla mnie od ponad 14 lat.

nie oglądam telewizji

Brak filozofii – więcej wolności

Nie miałam żadnej filozofii ani idei, która przekonała mnie by nie oglądać telewizji. Gdy byłam studentką, to nie miałam nawet komputera na pierwszym roku, a co dopiero telewizora. Potem wyszłam za mąż i woleliśmy więcej podróżować niż wyposażać mieszkanie. Przyszedł dzień, gdy kupiliśmy to wielkie bardzo-wielo-calowe urządzenie powszechnie zwane telewizorem. Zdecydowaliśmy, że nie podłączymy anteny i telewizor zamieni się w ogromny monitor.

Kiedyś jeden pacjent zapytał mnie o to co sądzę o telewizji. Musiałam się zastanowić, czy faktycznie coś tracę, czy może coś zyskuję nie oglądając programów telewizyjnych. Doszłam do wniosku, że telewizja to dla mnie hałas i potok informacji, które irytują i męczą oraz nic pozytywnego nie wnoszą do życia. Nikt nie musi się ze mną zgadzać, jednak widzę korzyści płynące z braku stałego podłączenia do TV.

Czas i spokój

Czas, czas i jeszcze raz czas – jako rodzina zyskaliśmy wiele czasu dla siebie. Dzieci mają go dla nas, my dla dzieci. Siadamy razem i gramy – Rumi, karty, chińczyk – zimą. Latem – rower, spacer, jezioro. Nie przenika nas słownictwo seriali ani ich „groza”. Nie mamy poczucia, że ominął nas jakiś odcinek czegoś o konkretnej godzinie. Czytamy więcej książek, na głos i po cichu.

Wybór

W domu słuchamy i oglądamy tylko tego, co wybierzemy i tylko w tym czasie jaki chcemy. Omija nas ogromna ilość złych i nieszczęśliwych informacji, walk politycznych, dramatów gospodarczych i przede wszystkim REKLAM. Mamy pełną kontrolę nad tym co oglądają nasze dzieci, bo to my decydujemy co i kiedy obejrzą.

Spokój w sklepach

Brak telewizji to brak reklam. Brak reklam to brak stymulacji, że czegoś nam lub dzieciom brakuje. Dzieciaki, gdy są z nami na zakupach nie wiedzą, że chcą tego wszystkiego co ich otacza. Nikt nie zdążył im tego powiedzieć i utworzyć w nich poczucia braku. W efekcie możemy wybrać się na zakupy z dziećmi pewni, że nie przytrafi się nam atak histerii.

Aktywność w domu i poza domem

Telewizja nam nie organizuje czasu – dlatego musimy kreatywnie wziąć czas w swoje ręce i go wykorzystać. Wzbudza to wyobraźnię zarówno naszą jak i dzieci 🙂 szukając nowych zabaw wzbogacamy się wzajemnie i uczymy. Nie ma większej wartości w rodzinie niż wspólny czas.

Świadomość i empatia

Widzę, po moich dzieciach, że emocje i świat jaki widzą zależy od tego na co patrzą i z kim przebywają. Telewizja nie da im niczego posmakować, powąchać. Nie pomoże w zrozumieniu świata ani emocji. Wykrzywiony i naciągnięty do granic świat przedstawiany w serialach i filmach przekrzywi emocje i postrzeganie świata dzieci, a on uczą się siebie i innych osób przez obserwację. Uczą się emocji. Jestem przekonana, że obraz relacji i emocji z telewizji nie pomaga im w BYCIU SOBĄ.

Niezależność

Na żaden serial się NIE ŚPIESZĘ, żadnego nie mogę opuścić, żadna informacja mnie nie zdenerwuję i nie wiem za czym mam pędzić, bo nie widzę reklam. Wiele osób jest najprościej w świecie uzależniona od telewizji. Wiele nie zdaje sobie sprawy jak bardzo przepływ informacji i obrazów kształtuje nas i nasz światopogląd. Brak telewizji pozwala na samodzielne wybory, osobiste refleksje. Nie staram się za nikim nadążyć. Tego też chcę dla moich dzieci.

Czy nie oglądam filmów? Nie! Uwielbiam filmy z przesłaniem i zrobione z pasją . Jednak pozwalam sobie na decyzję co i kiedy obejrzę. Zapomniałam – przede wszystkim: Z KIM obejrzę dobry film. Dobrego dnia! Dobrych wyborów!