Pierwsze Pisanie

Pierwsze pisanie – wywiad z autorką Marią Trojanowicz-Kasprzak.

FacebookTwitterLinkedInGoogle+PinboardPinterestDiigoEmailPrint

Maria Trojanowicz Kasprzak to autorka min. zeszytu ćwiczeń z liniaturą 3D “Pierwsze Pisanie”, który pomaga dzieciom w nauce pisania oraz czytania. Zeszyt “Pierwsze Pisanie” otrzymał rekomendację amerykańskiego psychologa klinicznego  – Johna Thurmana. Dzisiaj przedstawiamy Państwu wywiad z autorką tego zeszytu, który powraca do sprzedaży. 

Wywiad z autorką zeszytu ćwiczeń „Pierwsze Pisanie”.

Czym jest ten zeszyt i do kogo jest skierowany?

Zeszyt „Pierwsze pisanie” dedykuję maluchom stawiającym pierwsze kroki w pisaniu prostych szlaczków (4-5 lat), dzieciom z zaburzeniami grafomotoryki, dzieciom niedowidzącym i np. osobom dorosłym po udarach czy wylewach. Spotkałam się także z tym, że zeszyty te stosowane były na zajęciach terapeutycznych w DPS, a starsi państwo zapełniali liniatury fantazyjnymi szlaczkami.

Jakie korzyści będzie miało dziecko z korzystania z tego zeszytu?

W zeszycie tym dzieciom pracuje się łatwiej i efektywniej. Są zatem bardziej zmotywowane do podejmowania prób pisania.

Jakie korzyści będzie miał nauczyciel/terapeuta/rodzic z tego zeszytu?

Praca nauczyciela i terapeuty jest ułatwiona. Nauczyciel ma za zadanie ukształtowanie prawidłowych nawyków dotyczących procesu pisania (nie należy wychodzić za linie, litery powinny być kształtne i właściwie się łączyć itp.).

Zadaniem terapeuty jest korygowanie dysfunkcji i zaburzeń grafomotorycznych.

Rodzice chcieliby mieć chętnie piszące swoje pierwsze szlaczki i litery dziecko. Konstrukcja zeszytu wszystko to ułatwia.

Dlaczego praca w tej liniaturze jest tak ważna i co daje liniatura 3D?

Liniatura jest szersza i czteroliniowa (wbrew pozorom polskie litery wymagają pisania w czterech a nie w trzech liniach, inaczej bowiem stykają się laseczkami i ogonkami). Środkowe pole pisarskie jest żółte. Linie brzegowe są wypukłe i stanowią mechaniczną barierę dla narzędzia pisarskiego.

Szersza liniatura pozwala swobodniej podejmować próby pisania dzieciom/dorosłym ze słabą precyzją ruchów. Cztery (a nie trzy) linie sprawiają, że fragmenty górnego i dolnego pola pisarskiego nie łączą się. Dzieci niedowidzące, dzięki żółtemu środkowemu polu, łatwiej „trzymają się” liniatury. W efekcie – trudniej jest wyjechać nad linie czy pod nie, gdyż tłoczone linie brzegowe w naturalny sposób nie pozwalają na to.

Przy jakich zaburzeniach zeszyt “Pierwsze pisanie” jest pomocny?

Zeszyt „Pierwsze pisanie” pomocny jest przy wszelkich rodzajach zaburzeń grafomotoryki (niewłaściwe napięcie mięśniowe, afazja, dysgrafia) oraz przy niedowidzeniu, a także przy ogólnej niechęci dziecka do pisania spowodowanej np. wymogami zbyt dużej precyzji, bowiem liniatura, z którą się zetknęło była zbyt wąska.

Jak pracować z tym zeszytem?

Najzwyczajniej w świecie. Jak z każdym innym. Jego konstrukcja powinna przynieść oczekiwane efekty bez stosowania specjalnych metod. Zwrócę jedynie uwagę na fakt, że perforacja ułatwi nauczycielowi/terapeucie umieszczenie aktualnej pracy dziecka na wystawce w przedszkolu/pracowni terapeutycznej/szkole.

W jakim wieku zacząć pracę z zeszytem?

Myślę, że wówczas, gdy możemy wymagać i oczekiwać od dziecka nieco staranności i precyzji, czyli w wieku 4-5 lat. Młodsze dzieci nie wykorzystają w pełni potencjału zeszytu, nie są do tego zdolne.

Dlaczego kolory są dobrane w taki sposób?

Kolory nie są dziełem przypadku. Kilkanaście lat pracowałam z osobą, która stopniowo traciła wzrok. To od niej dowiedziałam się, że jako ostatni przestała widzieć kolor żółty. Publikacje potwierdziły to zjawisko. Zastosowałam zatem główne pole pisarskie w kolorze żółtym, co może być pomocne osobom niedowidzącym, a zupełnie nie przeszkadza tym ze znakomitym wzrokiem.

A szmaragdowy? Ładnie komponuje się z żółtym, poza tym wyraźnie odgranicza pola pisarskie od tego co stanowi margines.

Pierwsze Pisanie

Czy z zeszytu mogą także korzystać starsze dzieci, które w zasadzie naukę pisania mają już za sobą ale wciąż jeszcze mają problem z ładnym pisaniem?

Tak. Naturalnie. W tym zeszycie po prostu łatwiej pisze się ładnie. Dlatego ćwiczenia w nim mogą bardzo dowartościować dziecko.

Chyba, że są to dzieci, którym (teoretycznie) nic nie przeszkadza w ładnym, starannym pisaniu, ale ani one same, ani ich otoczenie nie przykładają do tego wagi.

Takim dzieciom nie pomoże nawet najbardziej magiczny zeszyt.

I jeszcze bardzo istotna sprawa. Skoro mam okazję, zwracam się do nauczycieli, terapeutów, rodziców – dostarczajcie swoim dzieciom w zeszytach prawidłowych wzorów kształtów i liter. Nie wymagajcie od nich starannego pisma jeśli Wasze wzory nie są idealne.

Jakie narzędzie pisarskie Pani poleca?

Najwłaściwszym narzędziem pisarskim dla maluchów stawiających pierwsze znaki w zeszycie jest średniej twardości ołówek. Może być zaopatrzony w nasadkę kształtującą właściwy chwyt narzędzia. Ołówek powinien towarzyszyć dziecku przez okres przedszkolny, zerówkę i pierwszą klasę. Ani pisaki, ani kredki nie nadają się do rysowania szlaczków, czy pierwszych liter. Wymagamy wszak, by dzieci pisały starannie i precyzyjnie mieściły się w liniach. Osiągniemy to jedynie wówczas, gdy dziecko ma do dyspozycji dobrze zaostrzony ołówek. Następcą ołówka powinno być pióro ze stalówką. Nie kulkowe, nie zmazywalne. Zwykłe wieczne pióro z dość giętką stalówką. Dopiero dostarczając dziecku właściwych narzędzi pisarskich mamy prawo oczekiwać i wymagać kształtnego, ładnego, starannego pisma.

A teraz chciałabym zadać Pani kilka pytań dotyczących Pani pracy: co Panią inspiruje?

Wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi, obserwowanie ich potrzeb oraz zbieg okoliczności jakim jest fakt, że córka i zięć są pracownikami jednego z amerykańskich college’ów. Dzięki wizytom u nich miałam okazję do kontaktów z psychologami i pedagogami, których doświadczenia i osiągnięcia były niejednokrotnie źródłem inspiracji. Za ruskie pierogi i żubrówkę nie mieli przede mną tajemnic… 😊

Czy zdradzi nam Pani swoje plany na przyszłość (nowe książki, pomysły)? Kiedy możemy spodziewać się Pani najnowszego dzieła i co to będzie?

Za kilka tygodni nakładem wydawnictwa Bliżej Przedszkola ukaże się poradnik „Czytanie globalne po polsku”.

Książka opowiada na czym polega czytanie globalne i jak w warunkach polskich realizować założenia metody, która przywędrowała do nas zza oceanu i wymagała dostosowania do specyfiki języka polskiego. Publikacja przedstawia wiele pomysłów na zabawy do zrealizowania z dziećmi zarówno w domu, jak i w placówkach edukacyjnych.

Na publikację czeka jeszcze kilka tytułów, ale czytanie globalne, które jest wiodącym tematem w tym co robię jest dziedziną szczególną i niełatwo znaleźć wydawcę.

Opracowałam także projekt klocków literowych dla dzieci niedowidzących i z zaburzeniami integracji sensorycznej. Ale w naszej rzeczywistości łatwiej stworzyć coś nowego niż znaleźć wydawcę/producenta i dystrybutora. Toteż kilka projektów spoczywa w szufladzie, a raczej na dysku… 😊

Skąd czerpie Pani pomysły?

Kiedy obcuje się z dziećmi, bądź utrzymuje kontakt ze specjalistami od różnych dziecięcych dysfunkcji, lub prowadzi blog, gdzie rodzice opowiadają o swoich problemach z maluchami – pojawia się pytanie jak w tej czy innej sytuacji można byłoby pomóc. W ślad za tym rodzą się pomysły. O nie stosunkowo łatwo. Z realizacją bywa gorzej. Ale nie tracę nadziei… 😊

Sprawdź innowacyjne zeszyty do nauki pisania „Pierwsze Pisanie” z liniaturą 3D.

Pierwsze Pisanie