pływanie a soczewki kontaktowe

Pływanie a soczewki kontaktowe

FacebookTwitterLinkedInGoogle+PinboardPinterestDiigoEmailPrint

W ostatnim czasie napisałam, że chodzę na basen. Kilkoro z Was, szybko napisało z pytaniem, a co z okularami?

Czy zakładam soczewki na basen?

Czy jako specjalista – kontaktolog pozwalam swoim pacjentom pływać w soczewkach?

Czy pływanie w soczewkach jest zdrowe?

Czy stosuję okulary pływackie z korekcją?

Od początku. Mam wadę wzroku. Krótkowzroczność, z lekką domieszką astygmatyzmu

(-5,25/-0,5*180 OP, -5,5/0,5*180 OL)

Właściwie nie pamiętam czasów kiedy widziałam dobrze bez okularów.

Soczewki kontaktowe zaczęłam nosić w w wieku około 14 lat, gdy na dobre zafascynowałam się bieganiem i okulary po prostu mi przeszkadzały.

Wtedy specjaliści nie uczyli zakładać soczewek. Dostałam swoją parę miesięcznych, hydrożelowych kontaktów i musiałam nauczyć się wszystkiego sama (bez YT!!??).

 

Soczewki mocno mnie uwolniły, bieganie sprawiało mi jeszcze większą frajdę, a okulary zakładałam wieczorami.

Pamiętam zabawną reakcję moich kolegów w szkole, którzy nie mogli uwierzyć, że noszę soczewki i sądzili, że pobiłam okulary… Zajęło im to kilka dni, ale w końcu uwierzyli.

 

Teraz zmieniły się soczewki – są bardziej przepuszczalne, lepiej nawilżone, mniej wyczuwalne. Jest też ich więcej na rynku. Specjaliści – kontaktolodzy  dobierają je z dużą starannością. Można korygować nawet spore cylindry, minusy czy plusy.

Ze specjalistą uczycie się zakładać i zdejmować soczewki, uczycie się manipulacji i higieny. Jest ogromna różnica pomiędzy tym co pamiętam z dzieciństwa.

 

pływanie a soczewki kontaktowe

Czy w soczewkach można pływać?

I tak i nie 🙂

Jako specjalista pozwalam pacjentom pływać pod warunkiem, że na 100% są w masce lub w okularkach oraz mają na sobie soczewki jednodniowe.

Sama też tak robię.

Jest kilka zagrożeń – na przykład od czasu do czasu zaleję okularki wodą… albo przecieram je, gdy parują 🙂

Przed i po basenie biorę prysznic – to też jest kontakt z wodą.

Jestem sama i zalecam pacjentom dużą ostrożność.

Trening na basenie staram planować w taki sposób, żeby zaraz po nim móc zdjąć soczewki.

Skoro mam na sobie jednodniówki, to zdjąć i wyrzucić.

TAK! Wyrzucić.

 

Dlaczego jestem taka konsekwentna? Ponieważ zdarzyło mi się widzieć trochę zapaleń. Sama nie chciałabym zaliczyć żadnego.

 

Kiedy nie pływać w soczewkach?

Kiedy stosujesz soczewki miesięczne, masz na bakier z higieną i nie dbasz o to co dostaje się do Twoich oczu.

 

Czy pływanie w soczewkach jest zdrowe?

Jest normalne. Woda w basenie czy jeziorze zawsze niesie ze sobą ryzyko zapalenia. Dlatego czy w soczewkach, czy bez trzeba uważać.

 

Czy stosuję okulary pływackie z korekcją?

Nie. Przy mojej wadzie wzroku odwzorowywany obraz przez te okulary jest nie do przyjęcia. Jeżeli dodam do tego, że czasem okularki zaparują i to, że mam bardzo ograniczone pole widzenia to nie mam argumentów żeby je stosować.

Ciekawy jest też fakt, że gdy je ściągnę to nic nie widzę, a to mi nie pomaga.

 

Szerokie pole widzenia jest mi potrzebne przede wszystkim, gdy pływam w otwartym akwenie i na zawodach.

Podobnie jest na rowerze, ale o tym w innym wpisie.

 

Jakie inne zagrożenie jest podczas pływania?

Są dwa – moim zdaniem.

Pierwsze to zalanie oczu wodą. Po pierwsze – możliwość dostania się do oczu niepotrzebnych drobnoustrojów, po drugie przesunięcie lub wypłynięcie soczewki.

Zdarzyła mi się raz taka sytuacja.

Po drugie – podczas ubierania się zbyt szybko możemy wytrzeć twarz zapominając, że mamy na oczach kontakty.

Wtedy też możemy przesunąć soczewkę.

Ta sytuacja zdarzyła mi się przed kilku dniami. Wyciągnięcie soczewki spod górnej powieki kosztowało mnie dużo spokoju, ale co jak co – potrafię ją wyciągnąć. Jednak nie jest to najmilsze doświadczenie.

 

Jeżeli jeszcze nie jesteście użytkownikami soczewek – przeczytajcie artykuł “Pierwsze soczewki kontaktowe – najczęściej zadawane pytania”. Pozdrawiam serdecznie!