Wakacje 2019 – edukacja domowa

FacebookTwitterLinkedInGoogle+PinboardPinterestDiigoEmailPrint
Tak! Od dzisiaj mamy wakacje 🙂 Najstarsza zdała egzamin kończący 2 klasę i w ten oto sposób do połowy września, a może nawet dalej mamy wolne.
To ciekawe, że jest to tylko formalna granica.
Jednak czuję ją ja i widzę, że czuje ją córka.

To ciekawe, że teraz będzie robić co chce – czyli:
– będzie na zewnątrz,
– będzie tworzyć swoje gigantyczne przeplatanki za pomocą szydełka, gumek i ogromnej podstawki, na której to wszystko się dzieje;
– będzie pływać, biegać, jeździć na rolkach, rowerze,
– pielęgnować założony ogród w domu (w końcu komuś wychodzą kiełki 😀 );
– będzie czytać co chce i kiedy chce,
– będzie robić modele, konstrukcje i inne udziwnione dźwignie, maszyny i co do głowy przyjdzie, a potem zbombardują miasto zrobione z piasku kinetycznego.
Wakacje 2019 - edukacja domowa
Co to zmienia z perspektywy mojej i Męża? Nic.
Nadal musimy je nakarmić, zadbać o bezpieczeństwo i nie przeszkadzać.
Odhaczyliśmy tylko jeden z obowiązków w tym roku. Jeden egzamin.
 
To ciekawe też, że egzamin przypadł w czasie strajku nauczycieli. Ciekawe, że teraz wiele dzieci doświadcza tego, co my mamy na co dzień. Nieskrępowana ilość wolnego czasu.
Mi się podoba jak od 10 do 20 są wszyscy na zewnątrz. 🙂
 
Osobom, którym napiszą teraz, że dzieci w edukacji domowej nie są socjalizowane – od razu odpowiem… a te w szkole są socjalizowane lepiej? W przypadkowej, zrównanej do wieku, ale nie do możliwości grupie?
Koniec tematu socjalizacji 😀
 
Cieszę się, że żyjemy w takim kraju, który nie zabrania nam wyboru ścieżki. W którym konstytucja gwarantuje prawo do nauki, ale nie narzuca ścieżki.
Cieszę się też, że się odważyłam. Bo na początku nie było tak zupełnie bez lęku 😀 Wszak zawsze istnieje obawa o zdrowie Rodziców i Dzieci. Jak to mi czasem ktoś mówi – „Nie głupiejesz ze swoimi dziećmi?”. Nie – mam firmę, przyjaciół i Męża i pasje.
 
Dlaczego to piszę? Bo być może czytasz ten post i wahasz się i się zastanawiasz. Wiesz, że chcesz inaczej, ale boisz się.
 
To ciekawe, ale odpowiedź jest dopiero za drugą stroną drzwi 🙂
 
Jeżeli chcesz przeczytać jak to się u nasz zaczęło – zerknij tutaj